PODZIAŁ GODZIN

Podział godzin na work i lei­sure nigdy nie był tak drastyczny, jak w społeczeńśtwie industrial­nym. Z nim właśnie nie chce się najczęściej pogodzić, jego się lęka, przed nim ucieka kandydat na robotnika w społeczeństwie preindu- strialnym w zaraniu industrializacji. Czy nie rozumiemy jego po­stawy, my, profesorowie nowoczesnych uniwersytetów, należący do owego znikomego promila ludności społeczeństw przemysłowych, który owego podziału na work i leisure nie znamy, uprzywilejo­wani, dla których work i leisure przeplatają się, a nawet stapiają w jedną nierozdzielną całość, którzy ani nie „pracujemy, aby żyć” ani nie „żyjemy, aby pracować”, którzy robilibyśmy to samo na­wet, gdyby nasze potrzeby materialne były na innej drodze cał­kowicie zaspokojone? Czy ów ignorant and phlegmatic man jest dla nas rzeczywiście tak całkiem cywilizacyjnie odmienny, tak cał­kiem niezrozumiały — czy też przeciwnie, naszych on broni war­tości?

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Jestem agentką nieruchomości na co dzień pracuje w dużej Wrocławskiej agencji pośredniczącej sprzedażny nieruchomości. O branży wiem wiele, dlatego założyłam tego bloga, żeby podzielić się za Wami moją wiedzą i doświadczeniem. Zapraszam do śledzenia bloga na bieżąco!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)